Początek końca

Coś się w moim życiu skończyło. Właściwie to całkiem sporo jego aspektów na dobre się zmieni. Wrzesień zbliża się wielkimi krokami, ale ja pierwszy raz nie robię szkolnych zakupów, nie zamawiam podręczników, nie przygotowuję sobie miejsca pracy na następne 10 miesięcy. Zamiast tego coraz częściej jeżdżę do Warszawy, przeglądam wszystkie swoje rzeczy i wyrzucam te co mniej potrzebne. Zapisuję w zeszycie przydatne przepisy, wykorzystuję ostatnie chwile z rodziną.
Wyjeżdżam na studia.
Nie sądziłam, że tak szybko to przyjdzie. Jako zbuntowana nastolatka zdarzały mi się momenty, w których wręcz odliczałam do tego dni. Lecz teraz, kiedy to naprawdę się dzieje, pragnę, by czas się zatrzymał. Albo co najmniej bardzo zwolnił. Doceniam każdą godzinę spędzoną z mamą w kuchni, każdą rozmowę przy kawie z tatą. Każdą kłótnię rodziców oraz przeprosiny. Nawet najbardziej absurdalny tekst mojego brata sprawia, że na mojej twarzy pojawia się uśmiech. Spacery z psem stały się przyjemnym porannym rytuałem. Co do samego psa, ona jeszcze nie zdaje sobie sprawy z mojej nieuniknionej, dłuższej nieobecności, jednak chyba coś przeczuwa. Śpi ze mną na łóżku, gdy normalnością w wakacje był ciemny, zimny kąt pokoju. Cieszy się bardziej niż zwykle, kiedy wracam z miasta.
Ona wie.
Boję się. Boję się, że jako osoba zamknięta w sobie, rzadko okazująca uczucia nie poradzę sobie. Sama przeprowadzka… Ktoś mógłby zrobić to za mnie. Miasto, w którym się wychowałam, uczyłam się życia, poznałam przyjaciół, jestem zobowiązana zostawić w tyle. Pokój, tyle lat służący mi za powiernika największych tajemnic i sekretów, zostanie przepełniony minionymi dziewczęcymi uśmiechami i łzami. Tyle wspomnień, przeżyć i emocji. Mój nowy pokój jest biały i schludny. Nieduży i jednocześnie ogromny. Zapełniony meblami i pusty. Należy do mnie, ale jeszcze nie mój. Czeka, aż przyniosę mu siebie, moje emocje, stare przyjaźnie, nowe znajomości, smutki, szczęścia, miłości. Pachnie nowością, gotowością. Zaczynam coś zupełnie nowego, jednocześnie przerażającego i ekscytującego.
Samodzielność. Dorosłość. Odpowiedzialność. Życie.

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s